Dzisiaj dzień zaczęłam bardzo wcześnie bo o 6:30 od sporej dawki ruchu pod postacią pływania w basenie. Uważam, że basen jest jedną z najlepszych form ruchu, ponieważ wzmacnia mięśnie, modeluje sylwetkę, a nawet poprawia krążenie, a co najważniejsze nie męczy, tak jak inne formy ruchu. Jest jeszcze jedna zaleta... Nie czujesz, że się pocisz. Pierwsze 10 minut bywa trudne, ale po chwili pływanie lub ćwiczenie w wodzie staje się samą przyjemnością.
A takie cuda tylko dla rannych ptaszków.
Coś nie tak... Czy to już jesień ?!
Dzisiaj na śniadanko proponuję pyszny chia pudding...
Drugie śniadanie. Jogurt naturalny z domową granolą i melonem.
Obiad... Dzisiaj wyjątkowo mięsny, bo na co odzień staram się nie jeść za dużo mięsa. Indyk smażony na oleju kokosowym z warzywami gotowanymi na parze.
Kolacja bardzo lekkostrawna. Sałatka z gotowanych buraków, fety, jogurtu greckiego z dodatkiem natki pietruszki.
Przepisy na wszystkie potrawy użyte dzisiejszego dnia dodam na bloga w najbliższym czasie.








O 6, nawet 30 nie wejdę do wody . Poleżeć w waniie - tak. Ale ruchy, zwłaszcza wysiłkowe no way.
OdpowiedzUsuńJa z rana najbardziej lubię biegać :) Do basenu wciąż się nie mogę przekonać.. A pudding wygląda bardzo zachęcająco, z chęcią wypróbuję Twój przepis jak dodasz, bo na razie moje nasionka leżą w szafie :D
OdpowiedzUsuńBieganie też jest bardzo fajne;)
UsuńPrzepis wstawię jutro <3
Z rana tylko bieganie ;) chia <3
OdpowiedzUsuńZ rana tylko bieganie ;) chia <3
OdpowiedzUsuńAż chyba wyciągnę z szafki moje urządzenie do gotowania na parze. Wyglądają pysznie te Twoje posiłki.
OdpowiedzUsuń